Wrocław Industrial Festival 2010 reviews

Tomasz Szklanko (Wrocławska Sekcja Alternatywna)

“I wreszcie Wojtek Benicewicz! Parę miesięcy temu wydał płytę “Fujarki”, do ściągnięcia na licencji Creative Commons, pełną psychodelicznych dźwięków, świetlistych brzmień, fajnych harmonii i energetycznych rytmów. Taki niby to industrial, ale dużo bardziej w klimacie słonecznych płyt Coila niż noizów. Miałem wielką ochotę wreszcie na coś pozytywnego, jasnego i energetycznego i to właśnie dostałem. Wojtek wyraźnie zadowolony, śmiał się za laptopem, parę razy spadły mu okulary, co rozbawiło go jeszcze bardziej, parę melodii grał sam na padach, czyli wreszcie ktoś kto nie puszcza swojej płyty z kompa! Na scenie towarzyszyła mu dziewczyna tworząca wizualki – nawarstwione chmury na jasnym niebie, coś przypominające powierzchnię Słońca z biegnącymi ludkami, jakieś światełka, księżyc w pełni, wreszcie koniec wojen, mroku i horroru. Szkoda tylko że było strasznie głośno i strasznie dużo wysokich tonów – wszystkie flety (sporo ich było) były naprawdę bolesne. problem rozwiązałem wsadzając palce do uszu, wysokie tony zniknęły i zrobiło się selektywnie, voila! Koniec koncertu był energetyczną kulminacją, aż napięcie przewaliło się przez publiczność. Zdecydowanie najlepszy koncert całego festiwalu! Ale pewnie nie jestem obiektywny, bardzo lubię płytę Benicewicza i bardzo mocno czekałem na jego występ.

Z całego festiwalu wyniosłem głównie świadomość że moje przejście na jasną stronę mocy dokonało się już całkowicie. Zamiast nurzać się w chorobliwym hałasie, lepiej propagować pokój i miłość. Zdecydowanie najlepsze występy – Benicewicz i Zenial/Piotrowicz, reszta raczej niewyróżniająca się, za wyjątkiem kilku skandalicznie słabych rzeczy, ale po co o tym mówić. Ostatni plus dla ciasta bananowego za pięć złotych, minus dla bigosu, którym śmierdziało w Sali Gotyckiej.” (more)

Live photos taken at the »Wrocław Industrial Festival« have been added to the Concert Photography Section on www.in-circles.org

Comments Are Closed